AVDLBIKE A32 - tani rower elektryczny z MEGA RABATEM z kodem CNR

W filmie

  1. 0:00Początek
  2. 0:53Montaż roweru - uwagi o komponentach
  3. 2:20Analiza oferty na stronie www
  4. 4:48Wrażenia z jazdy
  5. 7:10Komponenty
  6. 12:45Manetka wspomagania prowadzenia
  7. 13:25Podsumowanie

Rower dostałem od producenta do testów. Z kodem CNR dostaniecie dodatkowy rabat (link jest w pierwszym komentarzu pod filmem na YouTube).

Co to za rower

Miejski rower elektryczny AVDLBIKE A32
AVDLBIKE A32. Zdjęcie: avdlbike.com

AVDLBIKE A32 to miejski rower elektryczny na kołach 26 cali, z ramą o niskim przekroku. Napędza go bezszczotkowy silnik 250 W w tylnej piaście, a wspomaganie kończy się przy 25 km/h, zgodnie z europejską normą EN 15194. Bateria jest wyjmowana i schowana w ramie.

Producent sprzedaje dwie wersje baterii: 48 V 10,4 Ah (499 Wh, zasięg do 70 km ze wspomaganiem) oraz 36 V 12,8 Ah. W filmie czytałem ze strony dane wersji 462 Wh z zasięgiem 40–60 km. Rower ma seryjnie błotniki, bagażnik, oświetlenie i wyświetlacz LCD, a w pudełku dodatkowo blokadę i pompkę.

Dane producenta
Silnik250 W, bezszczotkowy, 50 Nm
Prędkość ze wspomaganiemdo 25 km/h
Bateria48 V 10,4 Ah (499 Wh) lub 36 V 12,8 Ah, wyjmowana
Zasięgdo 70 km ze wspomaganiem (wersja 499 Wh)
Ładowanie5–6 godzin
Koła26 × 1,95 cala
Napęd i hamulceShimano, 7 biegów; mechaniczne hamulce tarczowe
Widelecamortyzowany, z blokadą
Masa i nośność28,5 kg; do 120 kg
Wzrost rowerzysty160–195 cm
W zestawieblokada, pompka, narzędzia do montażu, zdejmowana manetka

Dane ze strony producenta, stan na 7 października 2026 r. Cena w dniu nagrania: 719 € w promocji, z kodem CNR o 100 € mniej, czyli około 2600–2700 zł.

Moje spostrzeżenia

Taki typowy miejski rowerek, taki mieszczuch w rozsądnej cenie. Myślę, że pomoże Wam dotrzeć do pracy bez spocenia się, a później zrelaksowanym wrócić do domu.

Montaż

Jak każdy prawdziwy mężczyzna, nie przeczytałem instrukcji, próbując złożyć ten rower :) A wystarczyło zeskanować kod QR z pudełka, pod którym jest film z montażu. Rower jest bardzo dobrze spakowany, zabezpieczony i spięty milionem trytytek. Drobny korek na śrubę w mostku zdradza dbałość o szczegóły.

Na koniec zostało mi jedno wolne złącze i opcjonalna manetka. Samo zło? Ale nie, to nie jest manetka, za którą dostaniemy po głowie. To wspomaganie prowadzenia roweru i działa tylko do 5 km/h. Sprawdziłem: faktycznie 5 km/h. I bardzo fajnie, tak ma być.

Jak to jeździ

Rower bardzo chętnie przyspiesza. Te 25 km/h jest bardzo szybko, nawet lekko pod górę, kiedy tylko udaję pedałowanie. Dlaczego udaję? Bo nie ma tu czujnika nacisku, jest czujnik obrotu korby. Wystarczy ruszać nogami, a silnik odwala całą robotę. Po zaprzestaniu pedałowania wspomaga jeszcze jakieś dwie sekundy, ale po dotknięciu klamki hamulca odcina się natychmiast.

Po przekroczeniu 25 km/h wyświetlacz nie pokazuje, ile naprawdę jedziemy, tylko mruga: „Ej, przekroczyłeś”. Wspomaganie jest wtedy prawidłowo odcięte. Nie chcemy kłopotów.

Na skali jest pięć kresek, ale tak naprawdę zauważyłem trzy tryby wspomagania. Są wystarczające. I jeszcze jedno: nawet elektryk wymaga, żeby czasem zmieniać biegi.

Rama i bateria

To rower stalowy, co wyjaśnia przystępną cenę. Rzadko mogę ujeżdżać rowery stalowe, bo na czasie jest aluminium i karbon. Ale stara dobra stal doskonale sprawdza się w rowerze miejskim, gdzie zależy nam na mobilności, a nie na osiągach. Spawy są widoczne i niezeszlifowane, ale równiutkie. W jednym miejscu wygląda to troszkę słabiej.

Fajnie rozwiązano sprawę baterii. Gniazdo ładowania jest w samej baterii, wyjmuje się ją bardzo łatwo i można ładować w mieszkaniu. Przycisk na baterii pokazuje poziom naładowania kolorem: błękitny to powyżej połowy, zielony to połowa, czerwony poniżej połowy. Jeśli mruga na czerwono, to mamy gwarantowany spacer do domu.

Waży to wszystko 28,6 kg. To ważne, jeżeli mieszkacie w bloku i chcecie wnosić rower do piwnicy albo na czwarte piętro. Będziecie potrzebować siły, którą zaoszczędzicie podczas jazdy.

Komponenty

  • Napęd: Shimano SIS, siedem biegów na wolnobiegu, manetka trochę old fashion, ale taka, jaką spotyka się w rowerach miejskich.
  • Hamulce: tarczowe mechaniczne. Po wciśnięciu klamki zapala się światło stopu.
  • Bagażnik: 25 kg nośności i naprawdę solidne rurki. Spokojnie można by wozić młodszego brata, kiedy jeszcze ważył 25 kg.
  • Błotniki: z twardszego plastiku, solidnie zamocowane. Tego wymagamy od roweru miejskiego.
  • Kokpit: kierownica typu jaskółka, regulowany mostek, czytelny wyświetlacz, przełącznik świateł i klakson.
  • Widelec: taki uginacz. Nie jest to amortyzator najwyższych lotów, ale po mieście wystarczy. Po pierwszej jeździe widać na nim ślady smaru. Mam nadzieję, że to nie oznaka szybkiego zużycia.
  • Opony: z delikatnym bieżnikiem, na asfalt i szuterek.

Plusy

  • Cena. Z kodem wychodzi jakieś 2600–2700 zł.
  • Zgrabna sylwetka, schludne wykonanie, bateria ładnie spasowana z ramą.
  • Łatwo się wsiada, pozycja jest wyprostowana i wygodna.
  • Bateria do wyjęcia i ładowania w domu.
  • Błotniki, bagażnik, światła ze stopem, osłona łańcucha, blokada i pompka w zestawie.
  • Odblaski na kołach. W sportowych rowerach je zdejmujemy, w mieście warto zostawić.

Minusy

  • Pedały. Małe jak na drobną kobiecą stopę, a z boku widać smar i kulki łożysk. Na 100% dostanie się tam woda i długo nie pożyją.
  • Siodełko odgniotło się w transporcie i po kilku dniach wgniotki nadal są.
  • Delikatna korba.
  • Chwyty mogłyby być bardziej miękkie. Może to kwestia gustu.
  • Uszczelka przy dużej wiązce kabli wysuwa się przy skręcaniu kierownicą. Dobra wiadomość: wkłada się ją z powrotem w 15 sekund.
  • Nie wiem, czy osoba mająca 195 cm będzie na nim siedzieć wygodnie.

Podsumowanie

Na pewno ten rower nie jest maszyną sportową. Pozycja nie jest sportowa, komponenty nie są sportowe, ale cena też jest przystępna. Jako taki osiołek, który będzie nam służył na co dzień, wydaje mi się, spełni swoje zadanie.

Przy tego typu rowerach nie należy się ekscytować komponentami, tylko zastanowić się nad funkcjonalnością. A z funkcjonalnością wszystko jest okej. Baterię szybko wyjmiesz, zabierzesz do domu, naładujesz, wsiądziesz, pojedziesz, załatwisz sprawę i wrócisz. Można nim na przykład podjechać po zakupione skarpetki z merynosa, bo przecież robi się zimno :)

Źródła