ATTABO Grado 2.0 - Twój pierwszy rower gravelowy? - sportano.pl

W filmie

  1. 0:00Początek
  2. 0:36Unboxing
  3. 1:06Kącik partnerski
  4. 1:27Pierwsza jazda
  5. 3:31Regulacja napędu
  6. 4:49Prezentacja roweru
  7. 7:48Kokpit
  8. 8:32Własne regulacje
  9. 11:36Jazda po żwirze
  10. 12:58Podsumowanie
  11. 15:12Pożegnanie

Partnerem odcinka jest sklep Sportano, od którego dostałem rower do testów. Z kodem Chwila produkty Attabo w Sportano kupicie o 10% taniej (link jest w opisie filmu na YouTube).

Co to za rower

Niebieski rower gravelowy Attabo Grado 2.0
Attabo Grado 2.0. Zdjęcie: sportano.pl

Attabo to marka sklepu Sportano, pod którą sprzedawane są rowery, akcesoria i odzież rowerowa. Grado 2.0 jest jej aluminiowym gravelem z napędem 1×10, pomyślanym jako rower na początek przygody z szutrami. W dniu sprawdzenia kosztował w Sportano 2399 zł.

Wyposażenie testowanego egzemplarza
Rama i widelecaluminium
NapędmicroSHIFT Sword 1×10, zębatka 42T, kaseta 11–48
Hamulcetarczowe mechaniczne Tektro, tarcze 160 mm
Kołapiasty Shimano, szybkozamykacze
OponyKenda 700×40C
Kierownicaaluminiowa Zoom, 420 mm, bez flary
ŁańcuchKMC

Cena i zdjęcie ze strony Sportano, stan na 7 października 2026 r. Strona sklepu nie wyświetliła mi pełnej specyfikacji, dlatego tabela opiera się na tym, co pokazałem w filmie.

Moje spostrzeżenia

Od roweru gravelowego zacząłem ten kanał i teraz wreszcie mam okazję występować w roli testera gravela. W tej roli czuję się bardziej wiarygodny. Żeby solidnie go sprawdzić, zabrałem go na wakacje: najpierw ścieżką wokół Jeziora Bohinjskiego w Słowenii, potem na chorwackie szutry.

Pierwsza jazda i regulacja

Ciekaw byłem napędu microSHIFT Sword. Na początku łańcuch hałasował na niektórych przełożeniach, ale to była kwestia regulacji. Poszło łatwo, bo baryłka jest i na przerzutce, i przy manetce.

Nowością był dla mnie sposób działania dźwigni. Dużą naciąga się łańcuch na większe zębatki, czyli lżejsze przełożenia, małą zrzuca się na cięższe. Pracuje to płynnie. W opisie roweru jest napisane, że to produkt całoroczny, więc zastanawiam się, jak będzie się zmieniało biegi w grubych zimowych rękawiczkach.

Minus, jaki zauważyłem: przewód hamulcowy i linka przerzutki wydają się niezabezpieczone w środku ramy i hałasują. Jeżeli komuś to przeszkadza, trzeba to sobie poprawić.

Kokpit i pozycja

Najpierw wydawało mi się, że owijka jest jakaś parciana. Ale nie, jest podgumowana, porowata i ręka się na niej w ogóle nie ślizga. Mogłaby być bardziej miękka i nawinięta o te 2–3 cm dalej. Na dłuższe trasy nawinąłbym na nią drugą owijkę.

Na trzeciej przejażdżce stwierdziłem, że jednak nie przyzwyczaję się do pozycji. Klamki były za wysoko, a nos siodła uwierał. Ustawienie tego to nie rocket science: górny fragment kierownicy ma być poziomo, a przy siodle jedną śrubę się luzuje, drugą dokręca.

Jeśli kupujecie rower online, dobrze mieć swoje narzędzia i umieć cokolwiek wyregulować pod siebie. Klamki trochę w dół, siodełko wyżej, niżej, ciśnienie w oponach. Ja upuściłem solidnie powietrza i od razu zrobiło się wygodniej.

Hamulce

Stali bywalcy kanału znają moje zdanie o mechanicznych hamulcach tarczowych. Przy mojej masie muszę mieć solidną podbudowę z siłowni, żeby zatrzymać ten rower w miejscu. Polecałbym je raczej zawodnikom lżejszym niż ja, którzy na zjazdach nie próbują przekraczać bariery dźwięku.

Na szutrze

Na chorwackich szuterkach, raz bardziej premium, raz mniej, przerzutka Sword dostała dobry test. Przy solidnych wybojach i ładnych kamsztorkach łańcuch nawet nie pomyślał o tym, żeby spaść. Myślę, że to dobra grupa dla graveli.

A przy okazji można dotrzeć w takie miejsca, żeby najadać się figami prosto z drzewa. Niestety były jeszcze niedojrzałe.

Plusy

  • Napęd 1×10 pracuje płynnie i dobrze trzyma łańcuch.
  • Szybkozamykacze, mechaniczne przerzutki i hamulce na linkę. Wszystko naprawisz sam w garażu.
  • Na asfalcie, dzięki kierownicy 420 mm bez flary, czujesz się jak na szosówce.
  • Siodełko po kilkudziesięciu kilometrach nie uwiera i nie przeszkadza.
  • Spójny wygląd: czarna korba, czarne zębatki, nawet łańcuch srebrno-czarny.

Minusy

  • Hamulce mechaniczne wymagają więcej siły i trudniej dozować hamowanie.
  • Hałasujące przewody w ramie.
  • Owijka za krótko nawinięta i dość twarda.
  • Napęd i pozycję trzeba wyregulować samemu.

Podsumowanie

Po kilkudziesięciu kilometrach mogę stwierdzić, że na szutrze Attabo Grado 2.0 kurzy się jak rasowy gravel. Z tymi oponami i przełożeniami doskonale spisze się na szutrach, asfalcie i w lekkim terenie. Na wyścigi bym go nie zabrał, ale do eksplorowania i wbijania się w bezdroża jest doskonały.

Dla siebie założyłbym grubsze opony, myślę, że 45 mm spokojnie wejdą, i pedały SPD. Dla początkującego grawelowca ten rower jest skrojony doskonale. Ma sprawdzone rozwiązania i nawet osioł poradzi sobie z eksperymentowaniem przy nim.

To doskonałe narzędzie, żeby kogoś zarażać grawelowaniem. Mam nadzieję, że pomoże mi wdrożyć syna i będziemy pokonywać wspólne kilometry.

Źródła