ROSE Bakcroad FF - czym różni się od mojego Kross`a Eskera 6.0?

Film nie jest sponsorowany. Rower należy do mojego kuzyna, który dał mi nim pojeździć.

Co to za rower

Karbonowy gravel ROSE Backroad FF Rival AXS XPLR
ROSE Backroad FF Rival AXS XPLR. Zdjęcie: rosebikes.com

Backroad FF to wyścigowa odmiana gravela niemieckiej marki ROSE. Rama i widelec są z włókna węglowego o wysokim module, a całość ma aerodynamiczne kształty: zintegrowany kokpit, sztycę o przekroju D i system mocowania torby na ramie. Wersja Rival AXS XPLR ma bezprzewodowy napęd SRAM 1×12 z pomiarem mocy w korbie.

Dane producenta (wersja fabryczna)
Rama i wideleckarbon
Masaokoło 8,5 kg (rozmiar M, bez pedałów)
NapędSRAM Rival AXS XPLR, 1×12, elektroniczny
Pomiar mocySRAM Rival AXS w korbie
Koła i oponyROSE G Thirty Light, Schwalbe G-One R
Maksymalna szerokość opony45 mm
Kokpitzintegrowany, karbonowy, 100 mm / 40 cm
Przeznaczeniewyścigi gravelowe

Dane ze strony producenta, stan na 7 października 2026 r. Egzemplarz kuzyna różni się od fabrycznego: ma koła CSC, karbonowe siodełko 3D, zębatkę 38T i platformowe pedały SPD.

Moje spostrzeżenia

Pokazałem kiedyś na rolce, że kuzyn kupił sobie ROSE Backroad FF, i kilku z Was zasugerowało film o tym rowerze. Okazja nadarzyła się na Fuerteventurze. Kuzyn, jak zobaczył mojego Eskera, chciał się zamienić. No, trochę naciągam, ale dał mi pojeździć.

Ten rower jest za lekki

W tej konfiguracji ważył 8630 g. Mój Esker waży 12 360 g. Jest pewna różnica i to się czuje. Zbiera się zupełnie inaczej niż Esker.

Ja jestem przyzwyczajony do solidnego kawałka aluminium, a nie do takiej zabaweczki. Test prowadzenia za siodełko niestety niezdany. Przy wietrze na wyspie nie da się go utrzymać prosto bez dotykania kierownicy. Za lekki jest ten rower :)

Pomiar mocy

Pomiar mocy to nic niezbędnego dla amatora, ale jak to motywuje! Cyferki cały czas widać i momentalnie chce się pedałować mocniej. Mówiłem przez to powoli, bo krew odpłynęła do nóg i mózg nie działał.

Nigdy wcześniej bym się nie zastanawiał, że jazda po piasku w tempie 6 km/h wymaga ode mnie między 180 a 230 W, żeby się nie zapaść. To macie dowód, dlaczego na imprezach ultra jazda po piachu tak męczy.

Kokpit i rozmiar

Kokpit jest fantazyjnie ukształtowany, oczywiście karbonowy, i na końcach kierownicy przenosi naprawdę mało drgań. Góra jest spłaszczona, więc chwyt od góry jest wygodny. Kierownica ma 400 mm szerokości. Jak na gravela jest bardzo wąska i sportowa, duża różnica w porównaniu z Eskerem.

Rozmiar pasuje mi lepiej niż mój Esker w rozmiarze L, w którym i tak zmieniłem mostek na krótszy. Sięgam do klamek bez problemu. Wydaje mi się, że M byłoby dla mnie najlepsze.

Napęd i opony

Z przodu zębatka 38T, z tyłu kaseta 10–42, a całość obsługuje SRAM Rival AXS XPLR. Jest też zabezpieczenie przed spadaniem łańcucha. Na kołach Schwalbe G-One RS Pro 45 mm. W widelcu nie zostaje wiele miejsca, a z tyłu 45 mm to chyba maksimum, jakie ta rama bezpiecznie przyjmie.

Rama jest biała, gravelowo nakrapiana. I mimo że to gravel, kształty ma raczej aero, łącznie ze sztycą.

Zmiany względem fabryki

Kółka zostały zmienione na CSC, czyli chiński karbon. Pewnie spotka się to z krytyką paru osób, ale mają wyższy stożek, są bardzo lekkie i spisują się doskonale. Sam kupiłem takie same. Skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?

Wjechało też karbonowe siodełko 3D. Myślałem, że będzie twarde, a ono pracuje i jest naprawdę wygodne. No i platformowe pedały SPD, które z wyścigowego gravela robią bułkowóz. Można pojechać po bułki w zwykłych butach.

Hamulce

Jedna rzecz sprawia, że czuję się mniej pewnie niż na swoim rowerze. Przy hamowaniu przednim hamulcem SRAM odczuwam drgania widelca i trochę boję się na nim rozpędzić. Nie wiem, z czego to wynika, może z mojej masy. W Eskerze na GRX cisnę na maksa i staję jak wryty. Tutaj to delikatniejszy rowerek i pewnie musiałbym się przyzwyczaić.

Plusy

  • Waga. 8,6 kg to dobry wynik dla gravela.
  • Komfortowy karbonowy kokpit.
  • Elektroniczny napęd i pomiar mocy.
  • Aerodynamiczna rama i sztyca.
  • Na szutrach Fuerteventury pasuje lepiej niż mój Esker.

Minusy

  • Drgania widelca przy hamowaniu przodem.
  • Lekki rower zabiera wiatr.
  • Brakuje uchwytów na widelcu, nie bardzo jest jak doczepić bagażnik.
  • Opony maksymalnie 45 mm.

Podsumowanie

Czym różni się mój Esker od tej różyczki? Ona ma napęd 1×, ja mam 2×. Ona ma elektroniczny SRAM, ja mechaniczny GRX. Ona jest cała z karbonu, mój jest z aluminium i tylko widelec ma karbonowy.

Warto kupować taki rower? Wydaje mi się, że tak, jeżeli chcesz się ścigać. Do bikepackingu trochę mniej. Wydaje mi się też, że ROSE bardziej pasuje na Fuerteventurę, a mój Esker bardziej do Gór Świętokrzyskich.

Jest jeszcze jedna zasadnicza różnica. Ten jest biały, a mój czarny. Czy kupować karbonowy, czy tańszy aluminiowy? Decyzja należy do Was.

Źródła

  • ROSE – Backroad FF Rival AXS XPLR (opis, dane techniczne, zdjęcie)
  • Moje wrażenia i komentarz z filmu „ROSE Backroad FF – czym różni się od mojego Krossa Eskera 6.0?”